Reklama

Zapewne masz w szafie rzeczy zakupione pod wpływem chwili. I takie, po które sięgasz latami, zwykle bez krzykliwych metek. Są natomiast świetnie skrojone, wygodne, praktyczne i dopracowane w detalach. To właśnie w ich stronę skręca dzisiejszy świat mody. Jak to możliwe, że największym luksusem staje się to, czego nie widać na pierwszy rzut oka?

Od logomanii do zmęczenia ostentacją

Trend quiet luxury nie wziął się znikąd. Przez ostatnie dekady moda i konsumpcja coraz mocniej flirtowały z widocznością. Era logomanii rozlała się szeroko, czego efektem są choćby powtarzalne wzory i charakterystyczne symbole, czytelne z drugiego końca ulicy. Najsilniej widać to w mediach społecznościowych, gdzie ostentacja stała się niemal walutą. Luksus musiał być sfotografowany, opisany i wreszcie udostępniony.

Reklama

W takim świecie dominuje nadmiar, w tym również bodźców. Nic zatem dziwnego, że wreszcie pojawiło się zmęczenie. Przebodźcowanie stało się codziennością, a prywatność - towarem deficytowym. Coraz więcej osób poczuło, że nie chce w tym uczestniczyć, bo... nie musi niczego udowadniać. Odpowiedzią na tę potrzebę stał się trend quiet luxury.

Jakość i ponadczasowość, nie ilość

W quiet luxury status przestaje być przypięty do produktu w formie logo, a zaczyna być zapisany na przykład w materiale. Kaszmir, jedwab czy wysokiej jakości wełna to tkaniny, które nie potrzebują reklamy. Ich jakość czuć od razu, mimo że widać ją dopiero z bliska. Tu liczy się jakość i świadczące o staranności detale. To jednak nie wszystko: w filozofii quiet luxury chodzi również o inwestycję. O kupowanie mniej, ale lepiej. Akcent przesuwa się więc z ilości na jakość, co w praktyce oznacza, że zamiast pięciu przeciętnych swetrów wybieramy jeden naprawdę dobry.

Kolejnym filarem trendu quiet luxury pozostaje minimalizm. Minimalizm rozumiany jednak nie jako brak pomysłu, ale świadoma decyzja. Proste fasony, stonowane kolory, klasyczne kroje - rzeczy, które nie starzeją się wraz z końcem sezonu. Brzmi zwyczajnie? Zapewne tak, ale... o to właśnie chodzi. Bo siła quiet luxury tkwi w jakości i dopracowaniu, co w dłuższej perspektywie przekłada się na ponadczasowość.

Minimalizm w tym wydaniu ma ponadto swój wymiar symboliczny i jest formą pewności siebie. Nie potrzebuje ozdobników, żeby działać. Ubrania i przedmioty mają służyć latami, a nie być jednosezonową kampanią reklamową naszej osoby. Stają się częścią codzienności i przestają działać tylko i wyłącznie na pokaz. W efekcie luksus zamienia się w stały element stylu życia.

Zegarek znów ma znaczenie

W świecie smartfonów, gdzie czas jest zawsze pod ręką, klasyczny zegarek odzyskuje swoją symboliczną moc. Nie chodzi już tylko o wskazywanie godziny - zegarek staje się subtelnym elementem wizerunku i manifestacją profesjonalizmu. W ten trend idealnie wpisują się czasomierze Albert Riele, z jednej strony łączące rzemiosło z precyzją, z drugiej - klasyczny design z ponadczasowym charakterem.

Marka Albert Riele idealnie wpisuje się w trend quiet luxury. Ich czasomierze łączą rzemiosło z precyzją, klasyczny design z ponadczasowym charakterem. Każdy zegarek - czy to modele z linii ConcertoPremiere czy Gala - jest dopracowany w najdrobniejszych szczegółach: od subtelnie wyprofilowanej koperty, aż po tarczę, która nie potrzebuje ozdobników, by robić wrażenie.

Psychologia dyskrecji

Dlaczego coraz więcej osób (w tym również zamożnych) rezygnuje z ostentacyjnych symboli bogactwa? Bo prawdziwy status nie potrzebuje potwierdzenia. Gdy nie musimy nikomu niczego udowadniać, możemy pozwolić sobie na dyskrecję. Luksus przestaje być demonstracją, a staje... wygodą.

W tym miejscu zaryzykować można tezę, iż na naszych oczach powstaje nowy rodzaj elitarności. Subtelny kod kulturowy, który rozpoznają tylko wtajemniczeni, gdzie zamiast wielkiego logo mamy niuans. Ale właśnie ten szczegół potrafi być szalenie wymowny. Świadomość, że wybieramy to, co dla nas najlepsze (nawet jeśli niewiele osób to dostrzeże), okazuje się zupełnie wystarczająca.

Jak wprowadzić quiet luxury do swojej garderoby?

Postaw na jakość zamiast ilości. Wybierz jedną dopracowaną rzecz zamiast kilku sezonowych - z dobrej tkaniny i klasycznym krojem. Nawet bez widocznego logo będzie wyglądać luksusowo.

Zwracaj uwagę na detale. Czyste linie, staranne wykończenia i brak nadmiaru ozdób robią różnicę. Subtelne akcenty, jak klasyczny zegarek z minimalistyczną tarczą czy delikatna biżuteria, podkreślają prestiż bez krzyku.

Wybieraj neutralną paletę kolorów. Beże, granaty, czerń czy szarości tworzą bazę stylu quiet luxury. Stonowane barwy sprawiają, że cała stylizacja wydaje się droższa i bardziej elegancka.

Stawiaj na rzeczy na lata. Inwestuj w przedmioty ponadczasowe - klasyczny płaszcz, skórzana torebka czy zegarek Albert Riele będą służyć latami i budować wizerunek bardziej niż chwilowa moda.

Quiet luxury to nie chwilowa fanaberia, lecz nowa definicja luksusu. Bo prawdziwy luksus zaczyna się tam, gdzie kończy się potrzeba udowadniania czegokolwiek. Tak innym, jak i sobie.

Zobacz także: